przycisk-klub2.jpg przycisk-akademia2.jpg przycisk-biznes2.jpg

Przed Miedzią wyjazd do Grudziądza na mecz z Olimpią

2017_Miedz_Legnica_-_GKS_Tychy-74.jpgW sobotę o godz. 18.00 Miedź zmierzy się w Grudziądzu z Olimpią. Legniczanie będą musieli przełamać najlepszą jak dotychczas obronę w Nice 1 Lidze. – Czeka nas trudny pojedynek, także pod względem wolicjonalnym, bo Olimpia to zespół wybiegany, walczący, mający swój styl i temu musimy się przeciwstawić. Dla mnie najważniejsze jest, byśmy w swoich działaniach byli skuteczni – mówi trener Dominik Nowak.

Legniczanie do Grudziądza jadą podbudowani wygraną z GKS Tychy. Sytuacja kadrowa też wygląda dobrze, a do dyspozycji trenerów jest także lewy obrońca Frank Adu Kwame, który ostatnio pauzował za kartki. W meczu z GKS Tychy trener Nowak zaskoczył ustawieniem bez nominalnego napastnika – tę rolę pełnił pomocnik Przemysław Mystkowski, który już w pierwszej połowie, po ładnym strzale sprzed pola karnego, zdobył bramkę. Czy na mecz w Grudziądzu sztab szkoleniowy Miedzi także szykuje niespodzianki kadrowe i taktyczne? – Szukamy optymalnej jedenastki. Zawodnicy, którzy ostatnio nie grali, w tym także napastnicy Fabian Piasceki i Jakub Vojtus, ciężko pracują na treningach i chcą wrócić do gry. Mamy przygotowane trzy koncepcje na ten mecz i przed spotkaniem wybierzemy najbardziej słuszną – tłumaczy trener Nowak. Jak może wyglądać sobotni mecz? – Wiele zależy od trenera Paszulewicza, który zawsze dobrze ustawia swój zespół pod rywala. Grają twardo, dużo biegają. Na pewno oba zespoły będą chciały od początku narzucić swój styl gry. Myślę, że nie będzie to zamknięte spotkanie, ale też nie na tyle otwarte, żebyśmy oglądali wymianę ciosów. Dla mnie najważniejsze jest, byśmy w swoich działaniach byli skuteczni – analizuje szkoleniowiec Miedzi.

Olimpia dotychczas straciła w lidze tylko 8 bramek – to najmniej spośród wszystkich zespołów. Dla równowagi dodajmy jednak, że dobra postawa w defensywie odbija się na ataku, bo podopieczni Jacka Paszulewicza mają tylko 8 strzelonych bramek – to obok Wigier Suwałki najgorszy wynik w lidze. U siebie punktują jednak regularnie, a ostatnio pokonali Górnika Łęczna 1:0. W tej chwili z dorobkiem 17 punktów w ligowej tabeli Olimpia zajmuje 8. miejsce, ale ma do rozegrania jeszcze mecz zaległy w Siedlcach z Pogonią. Grą zespołu w środku pola kieruje doświadczony pomocnik Marcin Kaczmarek, a defensywa Miedzi będzie także musiała uważać m.in. na Mateusza Klichowicza. Trudno powiedzieć, kto wybiegnie w ataku – dwa ostatnie mecze w podstawowym składzie zaczynał Fin Ville Salmikivi, ale był nieskuteczny. Do dyspozycji trener Paszulewicz ma także Brazylijczyka Nildo i Ukraińca Wołodymyra Kowala. W składzie Olimpii jest także były zawodnik Miedzi Daniel Feruga, ale on w tej rundzie już nie wybiegnie na boisko z powodu kontuzji. – Czeka nas trudny pojedynek, także pod względem wolicjonalnym, bo Olimpia to zespół wybiegany, walczący, mający swój styl i temu musimy się przeciwstawić. Po odbiorze piłki szybko przechodzą do ataku, dlatego musimy być cały czas skoncentrowani. Jedziemy tam walczyć o punkty – dodaje trener Nowak.

Sędzią sobotniego meczu będzie Piotr Lasyk z Bytomia. Ten arbiter w bieżnym sezonie pokazuje średnio 4,11 żółtych kartek na mecz.

  0:1

olimpia-miedz.png

21.10.2017,
godz.18.00
Nice 1 Liga
Legnica

 miedz_vs_bogdanka_czna.png
 
Kup bilet na Miedź
Sklep Miedzi Legnica SA

"Zagraliśmy mądrze i dobrze taktycznie. Olimpia to bardzo wybiegany zespół, ale świetnie stawiliśmy mu czoła. Dobrze wytrzymaliśmy wysokie tempo spotkania, także grając w osłabieniu przez prawie 20 minut. Cieszymy się z wygranej w Grudziądzu, ale też cały czas twardo stąpamy po ziemi".

Dominik Nowak, trener Miedzi

 
 

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.