przycisk-klub2.jpg przycisk-akademia2.jpg przycisk-biznes2.jpg

Miedź - Chojnice 1:0. Charakter Grzegorzewskiego!

kuba-chojniczanka.jpgMecz Miedzi z Chojniczanką był emocjonującym widowiskiem i najlepszym występem legniczan tej wiosny. Były ciekawe akcje, rajdy, dośrodkowania, strzały i parady bramkarzy. Wreszcie w 87. min była też eksplozja radości kibiców Miedzi po tym, jak Jakub Grzegorzewski pokonał bramkarza gości i dał Miedziance zwycięstwo!

>>FOTORELACJA<<

Grzegorzewski w 87. min wbiegł w pole karne do prostopadle zagranej piłki i został staranowany przez bramkarza Chojniczanki. Maciej Krakowiak wyciągniętymi rękami nie trafił w piłkę, tylko w twarz Kuby, powalając na ziemię napastnika Miedzi, a sędzia bez wahania wskazał na 11 metr. Sam poszkodowany pewnym strzałem wymierzył sprawiedliwość i dał Miedzi bardzo ważne zwycięstwo. – Bramkarz leciał prosto we mnie i trafił mnie rękami w głowę. Podszedłem do rzutu karnego, bo chciałem strzelić gola i zrehabilitować się za niewykorzystane wcześniej sytuacje – przyznał później Grzegorzewski, który po raz kolejny był bohaterem Miedzi, strzelając bramkę w trzecim kolejnym meczu tej wiosny.

Ale już wcześniej Miedź mogła objąć prowadzenie. Zaraz po rozpoczęciu meczu Grzegorzewski wpadł w pole karne Chojniczanki, ale uderzył nad bramką. Od pierwszych minut znakomicie wyglądało szczególnie lewe skrzydło, gdzie Kamil Hempel z Mariuszem Zasadą raz za razem stwarzali groźne sytuacje, ale brakowało wykończenia. W 20. min właśnie po ich akcji strzelał Grzegorzewski, ale obrońcy gości zablokowali uderzenie. Już dwie minuty później boisko z powodu kontuzji opuścił Szewczuk, ale Miedź dalej atakowała. W 40. min Hempel wstrzelił futbolówkę w pole karne, a obrońca Chojniczanki wybił piłkę ręką, ale gwizdek sędziego milczał. – Cały stadion to widział, ręka mu odskoczyła jak od wybuchu granatu – komentował tę sytuację trener Bogusław Baniak.

Na początku drugiej połowy śmielej zaatakowali chojniczanie. W 54. min mogli nawet objąć prowadzenie, ale piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Bledzewskiego. W kolejnych minutach rosła dominacja Miedzi, a na bramkę Krakowiaka sunął atak za atakiem. Golkiper z Chojnic z najwyższym trudem bronił strzały Madejskiego i Grzegorzewskiego, a uderzenie Garucha trafiło tylko w boczną siatkę. W końcówce siłę rażenia Miedzi zwiększył wracający po kontuzji Zakrzewski. – Wszedł na własną prośbę, bo chciał pomóc i chwała mu za to.  Chojniczankę szanuję, bo zagrała z nami w otwartą piłkę i wyszedł z tego kapitalny mecz. Bardzo cieszę się z tej wygranej – podsumował trener Baniak. – Przegraliśmy, ale jestem zadowolony z gry mojej drużyny. Przez 90 minut prezentowaliśmy się z dobrej strony przeciwko bardzo wymagającemu rywalowi na jego terenie. To był dobry mecz, na którym kibice na pewno się nie nudzili. Nie zaparkowaliśmy lokomotywy w polu karnym, jak niektórzy się spodziewali – ocenił z kolei debiutujący w roli trenera Chojniczanki Mirosław Hajdo.

W końcówce meczu dwóch zawodników zderzyło się głowami. Bardziej ucierpiał Paweł Posmyk, który karetką odjechał do szpitala. Na szczęście skończyło się na strachu. Badania wypadły pomyślnie, zawodnik czuje się dobrze i został już wypisany do domu.

MIEDŹ LEGNICA - CHOJNICZANKA CHOJNICE 1:0 (0:0)
Bramka: Grzegorzeski (87-karny). Żółte kartki: Zakrzewski, Madejski oraz Tatara, Trojanowski, Wasikowski, Krakowiak, Sierant. Sędziował: Szymon Lizak (Wielkopolski ZPN).

MIEDŹ: Bledzewski - Starosta, Paszliński, Woźniczka, Zasada, Gawlik (90 Grittner), Nowacki (83 Zakrzewski), Hempel (75 Lenkiewicz), Madejski, Grzegorzewski, Szewczuk (22 Garcuh).
CHOJNICZANKA: Krakowiak - Gogol (59 Wasikowski), Siernt, Tatara (66 Kaźmierowski), Atanacković, Parzy, Bednarek, Hajduczek, Pieczara, Trojanowski (73 Kaśnikowski), Posmyk.

  1:1

puszcza-miedz.png


20.07.2018,
godz.18.00
Ekstraklasa

 miedz-pogon.png
 
Kup bilet na Miedź
Sklep Miedzi Legnica SA

"Drużyna, która chce awansować, musi grać ofensywną piłkę. I my taką graliśmy. Z tą drużyną nie można było tego spieprzyć".

Dominik Nowak, trener Miedzi

 
 

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.